Witajcie w roku ZOZI - roku po ZOZO. Dawno mnie tu nie było - po różnych życiowych zmianach i przebojach z bezsennością, odpuściłem i zapomniałem. W ten weekend po kilku latach znowu spotkałem Psajko - mojego mistrza, jeśli chodzi o śnienie i hipnozę. "Towarzyski transik", który miałem okazję z nim poprowadzić, doprowadził do tego, że sam popłynąłem w trakcie, co pomogło pobudzić mojego Wewnętrznego Śniącego. Po raz pierwszy od ponad pięciu lat, położyłem notatnik obok poduszki.
9.02.2021
I. Konfesjonał
Spowiadam z za ciemnym konfesjonale. Jest za ciemno i za ciasno - czuję się bardzo niekomfortowo. Rozbieram "skrzynkową część" konfesjonału - zostaje samo siedzisko i "rama", której góra jest pół centymetra od czubka mojej głowy. Dalej jest mi bardzo niekomfortowo, ale przynajmniej jest powietrze i światło.
II. Wenecja Północy
Chodzimy z K. po uczelni - jako obserwatorzy z ramienia projektu, czy da się zmienić wydział weterynaryjny w całkowicie "wolny system" - bez ograniczeń w przemieszczaniu i treści. Uczelnia, w ramach projektu, wybudowała system kanałów z chlorowaną wodą, które pełnią rolę ulic - jak w Wenecji, tylko że kanałami pływa się wpław, a nie za pomocą jakichkolwiek statków. Siadamy na "huśtawce ogrodowej" znajdującej się na jednej z barek i oglądamy proces utylizacji zwłok po sekcji - wielki dźwig będący częścią barki, wrzuca truchła do morza przy zachodzącym słońcu. Po zakończeniu oględzin, wskakujemy ponownie do kanału, gdzie spotykamy młodą wykładowczynię, z którą dyskutujemy na temat chorób genetycznych u psów. Pogoda rozpieszcza. Woda w kanałach jest bardzo ciepła.
III. Gra
Gram w grę, która pozwala na przemieszczanie się pomiędzy nią a rzeczywistości. Jest to gra strategiczna. Prowadzę oddziały rycerzy i knechtów, otaczam czworoboki wroga. Gdy udaje mi się opanować stanowiska ciężkich karabinów maszynowych, mapa jest moja.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz