[brak daty]
Zakład
Mam wieszak do izolacji DNA. Jest to zwykły czarny plastikowy wieszak, ale wiem, że służy on do izolacji DNA. Zakładam się z ojcem, że wytrzymam bieganie z ramami na obrazy zawieszonymi na szyi. Jako wygraną dostać mam bilet na jakiś koncert[nie pamiętam jaki]. Dobiegam do szafy z ramami na szyi i siadam zamaszyście na poduchach w szafie. Wołam, że wygrałem zakład. Ojciec oburza się strasznie i nie chce uznać mojej wygranej. Pyta, czy rzuciłbym w niego kawałkiem salaterki w ramach zakładu. Odpowiadam, że tak. Jestem zły. Bardzo zły.
16 III 2010
Biegi narciarskie
Wszystko zaczyna się od tego, że Magika de Czar ląduje awaryjnie w warszawie swoim samolotem. Warszawa jest zalana. Widz zbliżającą się taflę wody, żeby chwilę później zorientować się, że...
...biegam na nartach z Magdą i Radkiem. Jest zimno jak cholera, ale bieg bardzo rozgrzewa. W pewnym momencie dojeżdżam do mojej klatki. Czeka tam na mnie Sploch. Mówi, że nie wiedział, że umiem biegać na nartach i nie spodziewał się tego po mnie. Odpieram, że to bardzo proste i jadę dalej. Muszę dogonić Magdę. Wyjeżdżamy poza Warszawę, na jakąś zaśnieżoną uliczkę. Wjeżdżamy na wzgórze, na którym jest jakiś budyneczek ogrodzony siatką. Jest tam parę dziwnych anten i mnóstwo przewodów – to na pewno jakaś stacja badawcza. Magda wyprzedziła mnie o dobre parę metrów. Próbuję ją dogonić. Zjeżdżając ze wzgórza przyspieszam się, ile się da, ale już straciłem ją z oczu. Jadę coraz szybciej, aż w końcu wywalam się do rowu. Wywaliłem się na Magdę. Ale wygląda ona, jak Magda aprzed paru lat. Okazuje się, że dziewczyna jest jej kuzynką. Rozmawiamy przez chwilę.
17 III 2010
Wojenne przekręty i prawo jazdy
Jest piękny letni dzień. Jestem w lesie z paroma umundurowanymi osobami. Trwa Druga Wojna Światowa. Właśnie przytargali jakiegoś faceta. Jest oskarżony o sprowadzanie złych dziewczyn do harcerstwa. Pada rozkaz: ukrócić. Wsadzają go do czerwonego kabrioletu, którym mam go wywieźć. Jedziemy ulicami miasta. Zatrzymuję się na stacji benzynowej i zadaję mu sześćdziesiąte czwarte pytanie z egzaminu na prawo jazdy. „Detergentem jest:
A: Tween
B: olej mineralny
C: woda.
Wskazał A i B. Źle.
18 III 2010
Lampa Alladyna
Jestem w jakimś dużym domu. Jest noc- wszystko jest oświetlone sztucznym światłem. Jestem z paroma osobami. Łączy nas wspólny cel – mamy odnaleźć lampę Alladyna. Kto pierwszy ją znajdzie, będzie mógł zabić całą resztę w ułamku sekundy. Biegamy po domu i przeszukujemy wszystkie imbryki – w jednym z nich znajduje się lampa – dziwny artefakt przypominający kształtem literę Y. Co jakiś czas tajemnicza osoba mówi mi, w którym imbryku znajdę Lampę, lecz za każdym razem gubię trop.
piątek, 19 marca 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz