sobota, 14 sierpnia 2010

14 VIII 2010

I. Lot w klimacie post nuclear[DILD]

W otchłaniach mojego umysłu zaginęła poprzednia część snu, a pozostałe fragmenty pamiętam niestety dość niewyraźnie.

To jest sen! Jestem na jakiejś ścieżce pośród zielonej równiny. Okolica jest niepokojąco cicha i czuję jakąś dziwną pustkę. Obok mnie stoi Świder. Mówię mu, że właśnie odzyskałem świadomość we śnie, a on mi gratuluje. Nic tu po mnie. Startuję. Lecę nad jakąś kompletnie zniszczoną strefą dla VIPów z kanalizacją. Ląduję na jakimś betonowym bloku i krzyczę: "jestem świadomy, że śnię! śnię świadomie". Po kilku takich doładowaniach świadomości i umiejętności lecę dalej. Dolatuję na wzgórze, gdzie spotykam mgr Dagmarę. Z stojących niedaleko głośników zaczyna wydobywać się żółtawy gaz...

II. Autografy

Jestem na planie filmowym którejś z części Harry'ego Pottera.Jest tam również Alfred Hitchcock który drzemie sobie w wielkim skórzanym fotelu. Muszę wziąć od niego autograf. biegnę do domu i proszę tatę o coś dobrego na autograf. Podaje mi prześcieradło, które jest w koszu w garażu. Mogę wziąć tylko wystający kawałek. Ale zaraz, muszę też wziąć po autografie dla Boratowskiej i Żygała, więc oddzieram jeszcze dwa skrawki. Biegnę z powrotem, ale zamiast Hitchcocka na fotelu drzemie Syriusz Black.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
monitoring pozycji