Wózek z przeszłości
Wędruję sobie po górach. Jest lato. W oddali widzę chatkę. Gdy zbliżam się do niej, okazuje się, że na ganku siedzi mój kumpel. Rozmawiamy o bzdurach. W pewnym momencie mówi, że ma jeszcze w domu stary wózek, w którym woziła go matka. Wózek jest w rodzinie od pokoleń i najprawdopodobniej pamięta jeszcze czasy bitwy pod Grunwaldem. Proszę go, żeby mi go pokazał. Wchodzi więc do domu i po chwili wraca trzymając rozłożony na części drewniany wózek. Podziwiam go. Jest naprawdę bardzo stary. Kumpel pyta, jak udał się Grunwald w tym roku. Psioczę na organizatorów. Po chwili się żegnamy, a ja schodzę do żernickiego parku. Stoi tam duża grupa ludzi, którzy oburzają się, że zbeszczeszczony został znak krzyża. Rzeczywiście, jedna z zabawek pomimo metalowej konstrukcji posiada w szkielecie spory drewniany krzyż. Oddalam się, śmiejąc się pod nosem
środa, 4 sierpnia 2010
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz