Po powrocie z gór byłem bardzo zmęczony i niedospany, więc niestety nie pamiętam żadnych snów z dzisiejszej nocy - poza jednym. Zrobiłem sobie przerwę w wykonywaniu jakichkolwiek technik prowadzących do świadomości we śnie, co zaskutkowało w sposób podręcznikowy.
Wypisujący się długopis [LD]
Siedzę przy stole w kuchni. W ręku trzymam długopis, a przede mną leży kartka. Pierwsza myśl - to może być sen! Jeśli ten długopis się szybko wypisze, to znaczy, że tak jest. Zaczynam bazgrać bezładne szlaczki na papierze i po chwili ślad ciągnący się za końcówką długopisa niknie. Teraz będzie pisał znowu. Kreślę na kartce litery LD. Długopis pisze, jakby był nowiutki. Przeszywa mnie znajoma fala ciepłej energii przepływającej od pięt do czubka głowy, a ciałem wstrząsają wibracje. Bez wątpienia jest to sen! Niestety nie pomyślałem o tym, żeby momentalnie wyostrzyć i zakotwiczyć się w nim i kiedy wstałem od stołu - wywaliło mnie.
poniedziałek, 28 września 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz