I. (...)
II. Stypendium
Siedzę na sali wykładowej. Zaraz mają ogłosić, kto dostanie stypendium. Kamila mówi, że nie widziała mnie na liście. Patrzę na tablicę i widzę powieszone listy. Na samej górze jednej z nich, spod czarnej taśmy izolacyjnej, którą lista została przyklejona, wyłania się ...rek Chad... Na dole jest moja polonistka z liceum. Patrzę na nią i pokazuję palcem kartkę. "Marek Chadalski? Chodź ze mną" - woła. Wychodzimy z sali i schodzimy schodami w dół. Jesteśmy na moim wydziale. Mijamy dziekanat. Polonistka mówi mi, że mam średnią 4+. Wchodzimy do jakiegoś pomieszczenia, które również wygląda jak sala wykładowa - w dół zbiegają rzędy ławek, a na dole jest mównica i tablica. Z tyłu są szafki. Polonistka otwiera jedną z nich. Wyciąga jakąś plastikową koszulkę[taką do segregatora], w którym jest jakiś zabytkowy walkman z parą olbrzymich słuchawek. Poza tym, w koszulce są matury. Jedna z nich jest moja. Przeglądam. Całkiem nieźle napisałem. Podchodzą do mnie matematyk i historyk i gratulują mi wyników. Odkładam arkusz na miejsce, wkładam walkmana i słuchawki w celu zamaskowania zawartości koszulki i chowam ją na miejsce. Wychodzę z sali. Wchodzę do...
...dużego pokoju u mnie na stancji. Właśnie lecą wieczorne wiadomości na jedynce. Właśnie gada jakaś ruda prezenterka. Niezła jest. Za nią na półeczce stoi oprawione w ramkę jej zdjęcie. Zapowiada jakiś absurdalny program o jeszcze dziwniejszej nazwie[tego niestety nie pamiętam]. Zaraz po niej jakiś facet ogłasza koniec i wiadomości się kończą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz