I. Morały Kwaśniewskiej
Biegniemy z Ziotrem ścieżką między obozami na Grunwaldzie. Goni nas Jolanta Kwaśniewska i krzyczy za nami "seks to nie wszystko, poszukaj innego rozwiązania".
II. Odwodnienie i piloci
Mieszkałem w jednym mieszkaniu z jakimiś dwoma kolesiami i staruszką. Kolesie bardzo jej nie lubili i postanowili się jej pozbyć. Gdy wyszła na zakupy, zamknęli drzwi i zrobili w mieszkaniu dyskotekę. Ich genialny plan polegał na tym, żeby babcia zaczęła sikać, dopóki nie odwodni się na śmierć. Po chwili wróciła starucha. Zaczęła się dobijać do drzwi i krzyczeć, że zaraz się zleje. Odkrzyknęli jej, że koło drzwi jest butelka i żeby lała do niej. Tańczyli, a starucha lała do butelki. W pewnym momencie zza drzwi dobiegł krzyk "wylałam już dwa litry, wpuśćcie mnie!", ale oni ją olali i tańczyli. Było ich trzech. Wszyscy ubrani w bardzo stare stroje lotnicze - długie płaszcze, czapki pilotki i gogle. Na podłodze położyli miniaturowe steki - około pół centymetra średnicy - żeby nie rozbić sobie głów jak będą na nich lądować. W rytm muzyki skakali wysoko i lądowali na stekach głowami. W pokoju było także dwóch innych kolesi. Jeden miał ksywę Condom, był wysoki i miał włoski na żelu, a drugi - zwany radziem - był niski, gruby, miał długie czarne włosy spięte w kucyk i brodę sięgającą mostka. Oznajmili nam, że oni tańczą następni i pobiją pilotów na głowę.
III. Przeglądarka
Siedziałem z Jasiem i Misią przy kompie w jakimś obcym mieszkaniu. Moim zadaniem było stworzenie przeglądarki, która pokaże nam wszystkie zdjęcia z Grunwaldu. Długo kombinowałem, ale w końcu się udało. Otwieram program, a tu wyskakuje cała kaskada zdjęć i to takich, których nie chciałbym pokazywać[stworzone na potrzeby snu, reszta zdjęć, to rzeczywiste zdjęcia z tegorocznego Grunwaldu]. Wybucham histerycznym śmiechem i zaczynam odciągać uwagę wszystkich i pozamykać te zdjęcia. Gdy zostały już tylko zdjęcia, które mieliśmy oglądać, robię pokaz.
IV. Tarcza
Siedzę z Ziotrem w moim garażu. Robimy ziotrową tarczę, bo poprzednia rozwaliła się na bohurcie. Nowa jest wycięta z jakiegoś grubego pleksiglasu. Obijamy ją drewnem, żeby nie było widać sztuczności i oklejamy ją płótnem, które jest już umalowany w barwy Białej Bramy. Mówię Ziotrowi, że na następny Grunwald będę już uzbrojony na ciężko i będę napierdalał w bohurcie Ruskich. Odpowiada mi, że jeśli takie jest moje podejście, to wręcz nie powinenem tam w ogóle iść. Mówię mu, że tak naprawdę, to ja tylko chcę sprzęt sprawdzić.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz