poniedziałek, 20 lipca 2009

Parę urywków

No i po Grunwaldzie. Alkohol i niedosypianie nie pomagają w zapamiętywaniu snów, więc przywiozłem stamtąd tylko trzy urywki.

14 VII 2009

Owady ninja

W obozowisku strasznie przeszkadzało nam wszelkiego rodzaju robactwo, więc Jasiu wymyślił technikę zamierania w miejscu, co powodowało że stawał się niewidoczny dla owadów przy obiedzie. Śmierdziało to na kilometr, więc wszyscy się z niego śmiali. W odpowiedzi na to Sławek odkrył, że można zmielić się na czarny pył , który unosi się w powietrzu, przez co znika się z pola widzenia. "Teraz to ja jestem sprite" - podsumował swoje odkrycie.

15 VII 2009

Snopowiązałka

Z pieniędzy bractwowych kupiliśmy snopowiązałkę, dzięku której mieliśmy stały dostęp do kostek słomy oraz moglimy wiązać różne dziwne rzeczy. Jasiu zgłosił się do przetestowania opcji wiązania ludzi. Wszedł do środka i po chwili wyjechał związany dokładnie w pozycji embrionalnej.

18 VII 2009

Potówki

Idę sobie na pole turniejowe. Zaraz zacznie się bohurt[niepozorowana bitwa na stal]. Jestem w samych gaciach, a całe moje biodro pokrywają obrzydliwe, olbrzymie potówki. Przechodzę pod barierką, ale od razu zatrzymuje mnie justycja, ponieważ ludzi z potówkami nie wpuszczają na pole.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
monitoring pozycji