środa, 1 lipca 2009

30 VI 2009

Z bezsennej nocy nie pamiętam niczego, ale podczas poobiedniej drzemki nawiedziła mnie Ciocia Abstrakcja

Jagnięca konfitura

Siedzieliśmy z Opiekunem koła chemików w jakimś gabinecie. Ściany były wykafelkowane, stały dwie kozetki. Mieliśmy za zadanie zmierzyć się ze sobą w konkursie senno - kulinarnym. Szliśmy spać o tej samej godzinie i im więcej dana osoba śniła o owieczkach, tym więcej wiśniowej konfitury pojawiało się w metalowym wiadrze koło łóżka śniącego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
monitoring pozycji