I. Kat a układ limbiczny
Wykład z fizjologii. Przysypiam. W pewnym momencie profesor zaczyna mówić o tym, że słuchania Kata bobudza układ limbiczny. Nie wierzę własnym uszom.
II. Dysk i gg
Siedzę sobie w moim pokoju we Wrocławiu razem z Michasią. Mamy do kogoś napisać na gg, ale za cholerę nie chce działać dysk, na który jest ono zainstalowane. Po wielu próbach podłączania go na różne sposoby, udalo się wreszcie odpalić system. Niestety wywaliło mi trzy czwarte listy z gg i oczywiście tego numeru, na który mieliśmy pisać, już nie ma.
III. Fabryka witaminy C
Siedzę w labie z opiekunami koła chemików. W radiu mówią właśnie o moim kumplu z klasy z podstawówki. Przez przypadek w jego labie po wpadnięciu do zlewki na mieszadle paru odczynników z pólki wyżej, rozpoczęła się synteza witaminy C. Okazało się, że jest to zupełnie nieznana metoda syntezy, więc kumpel ją opatentował i założył fabrykę, która właśnie przynosi mu dużą kasę.
poniedziałek, 29 czerwca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz