piątek, 12 czerwca 2009

12 VI 2009

I. Deja vu?

Znowu sen o tworzeniu fal EEG. Potrafiłem wywołać wszystkie fale, jakie tylko mi się chciało, co bardzo dziwiło neurologów, którym dałem się zbadać.

II. Lipali

Byłem z Mojżeszem na koncercie Lipali. Był to koncert na jakimś festiwalu na świeżym powietrzu. Słoneczko świeciło, wiał lekki wietrzyk, a Lipali grało w kółko "Sen o lepszym dniu".

III. Biochemiczna genetyka

Byłem w dziwnym pomieszczeniu na katedrze genetyki. Wyglądało to jak pokój dla kilku pracowników, ale było w tym coś dziwnego - poza biurkiem bez krzesła, z komputerem stojącym na blacie, była tam duża czerwona wersalka. Była rozłożona i siedziały na niej dwie osoby: prowadzący z genetyki oraz kynolożka. Nie było żadnych krzeseł. Do pokoju wszedł dr Kotoński i stwierdził, że gość z genetyki musi iść po zakupy. Poprosił mnie, żebym sprawdził w necie najbliższy tramwaj. Jego konto jest włączone, więc mogę to teraz zrobić. Wchodzę w menu start, a tu rzeczywiście widnieje napis: "Użytkownik - Koton". Już włączyłem przeglądarkę, ale wypadła mi myszka i spadła na ziemię. Genetyk stwierdził, że nic nie szkodzi, kupi się nową. W tym momencie do pokoju weszła dziewczyna. Była bardzo wysoka, ubrana w sandały, biały top oraz różowe lniane spodnie. Genetyk zapytał: -Jak pani rośnie? Taka wysoka, a cycki takie małe!

IV. EEG po raz wtóry

To tylko fragmenty snu, który śnił mi się ciągle pomiędzy kolejnymi dzwonkami budzika, który dzwonił co 9 minut.

Szedłem z moim kumplem z klasy z gimnazjum do szpitala w celu zrobienia zawodów EEG. Wygrywa ten, który będzie miał najdłuższy REM.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
monitoring pozycji