piątek, 12 czerwca 2009

8 VI 2009

I. Drzewo

To nie dokońca sen, raczej taki prawie udane wejście w WILD, jeszcze w fazie hipnagogów.

Pochód hipnagogów ruszył jak zwykle jak lawina. Stwierdziłem, że dzisiaj daję spokój i chcę jedynie pośnić sobie i nic nie będę robił. Leciałyjeden za drugim, ale mimowolnie zacząłem je obserwować. W pewnym momencie stwierdziłem, że jeden z nich zatrzymał się i rozwinął do postaci trójwymiarowej. Płynąłem w powietrzu nogami do przodu "leżąc" na plecach. Bezkresna równina. Brunatna ziemia pokryta gdzieniegdzie kępkami trawy. Ciemne burzowe niebo. Zaraz spadnie deszcz. Spojrzałem w prawo i zobaczyłem wielkie drzewo. Wyglądało jak olbrzymia topola, ale zupełnie pozbawiona liści i taka jakby obumierająca powoli. Swierdziłem, że jak uda mi się jej dotknąć i poczuję ją dotykiem, to znaczy, że śnię. Koncentruję się i ruszam w stronę drzewa. Nie jest łatwo, bo nadal "płynę", a jakaś siła ciągnie mnie dalej w kierunku, w którym poruszałem się od początku. Niestrudzenie płynę dalej w stronę topoli. Bardzo powoli, ale się zbliżam. Udało mi się stanąć i idę, Deszcz jest coraz bliżej. Siła utrudnia sprawę. Idę. Już tylko pół metra. Wyciągam rękę... Co to? Jakaś mała jasnowłosa dziewczynka w czerwonej sukience podbiega do mnie i dźga mnie palcem w brzuch...

                                                                                                     budzę się w wyjątkowo silnym zrywie mioklonicznym - normalnie aż podrzuciło mnie z poduszki.

 II. Heroes III na PS2

Grałem z Markiem i Przemkiem z SKN w Heroes of Might and Magic III na Play Station 2. Akcja toczyła się w jakimś nieznanym mi pokoju. Stał tak brązowy skórzany fotel i wielki czarny telewizor, na którym oglądaliśmy grę. Siedzeliśmy po turecku na pstrej wykładzinie. Ja grałem Bastionem, Marek Lochem, a Przemek - Zamkiem.

III. Milionerzy i SMSy

Siedziałem w dużmym pokoju, u siebie w domu i oglądałem z mamą milionerów. Właśnie odpowiadał gość z "Nic Śmiesznego" - ten dyrektor kina, w którym Adaś puszczał pierwszy raz swój film "Zaczerpnąć dłonią", który kazał Adasiowi wyciąć sceny z penisami. Dostał pytanie: Ile domen w części stałej posiadają IgE? A: 1, B: 2, C: 3, D: 4. Program działał na ciekawych zasadach: można było wysłać SMS z odpowiedziąna specjalny numer [1,22 z VAT] i w ten sposób włączyć się do gry. Stwierdziłem, że wyślę D. Zacząłem już pisać, gdy w pasku z SMSami widzów na dole ekranu [taki jak w "Szkle Kontaktowym"] pojawiła się wiadomość dla mnie od mojego prowadzącego z immunologii. "Jest pan zwolniony z wszystkich pytań o IgE na egzaminie".

IV. Tomb Raider, Tony Hawk czy Gothic? [LD]

To już jest sen z drzemki okołopołudniowej.

Byłem Larą Croft [:D] i poruszałem się po bardzo dziwnej planszy. Wyglądało to jak wielka rampa z Tony'ego Hawka, tylko że litego kamienia upstrzonego zielonkawymi porostami. Przede mną "szczyt" ściany rampy wykończony był trzema wielkimi łukami tworząc coś w rodzaju okien bez szyb. Wszystko w grafice rodem z Tomb Raidera 2, tylko jakby w FPP[widok z oczu]. Zaczęło się od tego, że zjeżdżałem po tej rampie na stojąco, przodem do tych "okien". Z naprzeciwka biegły dwa dobermany. Wyjąłem [wyjęłam?] moje wierne spluwy i robiąc salta i ześlizgi w celu uniknięcia zębów zakończyłem ich marny żywot. Nagle okazało się, że jest jeszcze trzeci, tylko że znajduje się za moimi plecami. Pare salt i strzałów i piesek leży i nie kwiczy. Nareszcie spokój. W tym momencie pojawiły się pająki. Mnóstwo malutkich czarnych wdów, takich jak w pierwszym pomieszczeniu z pająkami na Wielkim Murze w TR2. Były bardzo małe, ale jadowite, do tego było ich bardzo dużo, więc musiałem non stop uciekać saltami i strzelać. Po chwili do towarzystwa dołączył wielki krewniak - Pełzacz z Gothika. Stwierdziłem, że widzę za mało i potrzebuję TPP[widoku zza pleców]. Bardzo, ale to bardzo dziwne uczucie: mam pełną kontrolę nad ciałem i czucie, a widzę siebie zza pleców. Pełzacz biegał równolegle do brzegu rampy, uniemożliwiając mi robienie ześlizgów, do tego był bardzo szynki, więc nie mogłem go rozwalić.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
monitoring pozycji