piątek, 12 czerwca 2009

6 VI 2009

I. Muchy i immunokompleksy

Śledziłem muchę. Mucha latała sobie radośnie obok krowy, która nie zwracała na nią uwagi. W pewnym momencie mucha wleciała krowie przez nos do gardła i wylądowała w żwaczu. Latały tam też inne muchy, ale ja poszedłem pod powierzchnię płynu żwaczowego. Nad powierzchnią było widać muchy a pod nią najróżniejsze cząstki, które skrzyły się feerią barw. Były jakieś cząstki pokarmowe, które były głównie żółte cząstki pokarmowe, brązowe świecące immunokompleksy oraz skrzące się krwistą czerwienią cząsteczki składnika C3 dopełniacza.

II. Rzeźnia cz. I

Mieliśmy zajęcia na rzeźni i nacinaliśmy węzły chłonne.

Ok. 4.30 zostałem obudzony[naprawdę, nie we śnie], więc korzystając z okazji postanowiłem spróbować WBTB, mimo wiedzy, że po alkoholu nie ma prawa się udać. Do 5.00 czytałem książkę[Strugaccy, "Miasto skazane" - polecam z całego serca], po czym wróciłem w sen. Oczywiście WBTB nie wyszło, ale też było ciekawie :P.

III. Rzeźnia cz. II

Z powrotem wylądowałem na zajęciach w rzeźni, lecz tym razem pamiętam więcej, a okoliczności towarzyszące były o wiele ciekawsze. Zajęcia obserwowała komisja europejska i pod ich okiem nacinaliśmy węzły chłonne i nie tylko. Przy pewnej krowie coś mi nie pasowało. Powięź poprzeczna była czerwonobrunatna, idealnie gładka i błyszcząca. Zapytałem się prowadzącego z immunologii[który tym razem występował tylko jako prowadzący z immunologii, a nie Mistrz Snów :P], co to jest. Odpowiedział: "Specjalna próba gładka. Bardzo ciekawe i rzadkie zwyrodnienie".

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

 
monitoring pozycji