Przebłyski świadomości
Postanowiłem wczoraj, że spróbuję zastosować się do rad Don Juana i ćwiczyłem trochę w dzień. Po zaśnięciu miałem parę akcji patrzenia na ręce, ale raz mnie wywaliło do czuwania, a w pozostałych przypadkach prawie od razu traciłem świadomość. Pamiętam, że jak spoglądałem na dłonie, to wszystko dookoła zamieniało się w kłębowisko barw(nie w postaci rozmytych rysów, tylko po prostu znikało wszystko poza moimi dłońmi, a pojawiały się niesamowite, "żywe" kolory).
I. Salka
Byłem na sali prób no i mieliśmy próbę :P. W pewnym momencie koleś od salki zawołał mnie do swojej kanciapy i zapytał się: "Ile jeszcze będziecie robić to cotygodniowe pierdolenie zamiast nagrywać płytę"? Zdziwiłem się bardzo i odparłem: "Jak mamy nagrywać płytę, skoro mamy dopiero trzy kawałki? Mogę coś wymyśleć, ale to chwilę potrwa".
II. EEG po raz... eeeeee który?
Postanowiłem sprawdzić, czy zwierzęta potrafią wykorzystywać REM. Do doświadczenia zaprosiłem Wilka z takiej starej ruskiej kreskówki "Wilk i Zając". Najpierw sam się podłączyłem pod EEG, a Wilk miał mnie budzić w REM, żebym miał LD. Rano Zobaczyłem wykresy i stwierdziłem, że miałem cztery REMy tej nocy. Następnie podłączyłem Wilka. Kimnął sobie, a ja obserwowałem wykres. Za każdym razem, kiedy pojawiał się REM, budziłem go. Po ostatecznym przebudzeniu Wilk stwierdził "Nic, kurwa, nie pamiętam, eksperyment nie ma sensu".
środa, 17 czerwca 2009
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz