poniedziałek, 22 czerwca 2009

22 VI 2009

Password do Win95 kluczem do bram
Więzienie. Szare, surowe ściany. Jasne sztuczne światło pada z zawieszonych wysoko lamp. Jestem poza celą. Widzę strażnika rozmawiającego przez telefon - taki srebrny z tarczą i czarną słuchawką na kablu, jak wąż z prysznica. Teraz, albo nigdy. Uda się. Wyrywam mu słuchawkę i za jej pomocą gaszę klawisza ciosem w potylicę. Udało się - padł na ziemię, bezwładny jak worek kartofli. Wykręcam numer do mamy. Wiem, że nie mam dużo czasu. Mama odbiera. Jest bardzo zdziwiona moim głosem w słuchawce. Mówię jej, że strażnik padł. Pyta się, czy mnie nie złapią. Oni w tej chwili masowo padają - odpowiadam. Muszę kończyć. Zaczyna się masowa ucieczka. Stado więźniów w szarych uniformach pędzi w stronę bram. Dołączam do nich. Trzeba się spieszyć. Wiem, że nie obędzie się bez hasła do Windowsa 95.

2 komentarze:

  1. To zdecyduj się, win95 czy win98??

    OdpowiedzUsuń
  2. Racja, wybacz, System Eliminacji Studentów Jest Aktywny. Mózg mam jak na Win 3.11. Już poprawiam

    OdpowiedzUsuń

 
monitoring pozycji